-Londyn, Londyn szabadaba daaaaa.- krzyczałam i potrząsałam zadem.
-Opanuj swe trząsy, dziewczyno.- rzekła Sam. Zacny tekst milordzie.
-Córciu, przestań się gibać i słuchaj.- uśmiechnęła się mama.- Musisz się spakować, damy ci pieniądze, ale... musisz nam obiecać, że...-nie dokończyła, bo tata jej przerwał
-..nie będzie żadnych chłopaków.- dodał i uśmiechnął się.
-No nie wiem. Postaram się, ale nie obiecuję.- powiedziałam pociągając przyjaciółkę za rękę i kierując się na schody. Jak to żadnych chłopaków ?! WTF ?! Mama i tata nie wiedzą jakie będzie tam PARTY HARD w wydaniu słodkiej i niewinnej Mo.
-Ej Sam, to kiedy my tam lecimy?.-spytałam, z uśmiechem
-Jutro wieczorem.-oznajmiła mi przyjaciółka.
-Nie zdążę się spakować, muszę kupić nowe rzeczy. A deska? Gdzie ja wsadzę moją desię?.- powiedziałam z przejęciem. No co? Deskę też muszę wziąć, bo przecież na czym tam będę jeździć? Na butach ?!
-Nie martw się, przecież jest dopiero 9.10 Na pewno zdążysz.- powiedziała zerkając na zegarek, który kupiłam jej na 10-te urodziny. Dziwię się, że jeszcze go nosi, przecież on jest stary. Widać, że jest naprawdę do niego przywiązana, to jest prawdziwa przyjaciółka.
-Kocham ją!- krzyknęłam na głos.
-Kogo tak kochasz?- spytała
-Ciebie!- powiedziałam z zacieszem.
-Ahaaa...aha.- rzekła przeciągając literę 'a'.
-No to ja się muszę umyś, ubrać itd. A ty idź do siebie.- powiedziałam pchając ją w kierunku drzwi.- Będę u ciebie o 10.- dodałam. Odprowadziłam Sam do drzwi, a potem poszłam do mojego królestwa.
Gdy byłam już w pokoju, zaczęłam tańczyć jakieś dzikie a'la tańce i śpiewać piosenkę, która wpadła mi w ucho. To było chyba "What Makes You Beautiful" zespołu One Direction. Samantha po prostu ich wielbi> Najbardziej lubi chyba Zayna, jak się nie mylę. Gdy o nich gada, włączam tryb offline, więc znam tylko ich imiona i trochę piosenek. Muzykę mają fajną, ale ja raczej takiej nie słucham, no jak się zdarzy to czasami posłucham. Uwielbiam Coldplay, Linkin Park, Green Day i ewentualnie Kings Of Leon. Niektóre piosenki gram na gitarze. Ale do rzeczy. Przestałam wariować i tańczyć dziki taniec Buszmena. Wlazłam do łazienki, zdjęłam pidżamę po czym ślamazarnie weszłam do kabiny prysznicowej. To takie miłe uczucie, kiedy miliardy ciepłych kropelek spada na twoje ciało. Umyłam włosy i wyszłam z pod prysznica. Wytarłam się ręcznikiem i ubrałam jeansy z krokiem do kolan, czarną bokserkę i na to <DŻEM> (kliknij, zobacz, pokochaj *-* )
Wysuszyłam moje fioletowe kłaki, umyłam ząbki i zrobiłam lekki makijaż. Wyszłam z łazienki z skierowałam się do drzwi.
-O czymś zapomniałam, ale o czym?.- spytałam siebie.-Aaa.. telefon, no!- przypomniałam sobie i podeszłam do nocnego stolika po czym wzięłam z niego mojego HTC <DŻEM> .- O kurna! Jest 9.55 muszę się śpieszyć!.- rzekłam patrząc na wyświetlacz.-Bitch please, ona mieszka dwa domy dalej.- powiedziałam robiąc minę a'la 'bitch please'. Boże co ja mam z pamięcią? No nie dziwię się 17-nastka to już tara dupa. Zeszłam na dół, ubrałam moje stare, czarne conversy i skierowałam się do drzwi.
-Ej, a kasa?.- pomyślałam. Przecież za ciuchy palcami nie zapłacę, musiałabym je poodcinać, a ja lubię swoje palce.
-Mamooo!.- krzyknęłam wchodząc do kuchni.
-Tak, Mia?.- spytała spokojnie mama.
-Dasz trochę?.- zapytałam
-Ale czego 'trochę'?
-No many, many.- powiedziałam pocierając kciukiem o resztę palców u prawej ręki.
-No okey, ale ile chcesz?- spytała moja rodzicielka.
-No tak z czysta..- powiedziałam i chwilę później dodałam.- Nie pogardzę, jak dasz więcej, wiesz...
-No dobrze dam ci czterysta złotych, ale nie wydawaj na zbędne rzeczy.- powiedziała. Taaak, na pewno nie wydam...
-Sie wie, mamuśka!.- odpowiedziałam, salutując jej, jak jakiemuś generałowi. Wzięłam pieniądze z lady i znów skierowałam się w stronę drzwi.
____________________________________________________________________________
Ten rozdział dedykuję Kasi :*
Debilu kochany, czekam na cb i będę czytać twoje opowiadanie :)
I taak, macie tu duuuuuuużo DŻEMU, ponieważ go kocham.
DAWAJCIE KOMENTARZE !!!
wchodźcie:
A i nie powstrzymałam się do dodania HTC, I WANT IT *-*

haha ;) dzięki za reklamę bloga ! - przyda się jak ktoś wgl. wejdzie. xd a no i jeszcze za tą dedykację. ;]
OdpowiedzUsuńno a opowiadanie okey. nie wiedziałam, że jesteś taka wulgarna, myślałam, że to ja jestem tą bardziej znaną z grzeczności, ale tak naprawdę to przerywnik co drugie słowo. ;D
A no i jak zrobiłaś ten ? ja się pytam . A bejsbolówki też uwielbiam ! <3
ale co zrobiłam?
UsuńPS.
OdpowiedzUsuńDo mnie też wypadałoby dodać jakiś komentarz. nie sądzisz? : p
super rozdział <333
OdpowiedzUsuńCzekam na następny ^^ I na 1D oczywka <333. !
OdpowiedzUsuń